Ciężko opisać słowami rollercoaster, który miał miejsce we wczorajszym meczu

Takie spotkanie, jak dzisiejsze z Foto-Higieną Gać to efekt kilku tygodni ciężkiej pracy całego zespołu. Byliśmy bardzo zaangażowani i każdy był gotów poświęcić się dla dobrego wyniku. Graliśmy swoją piłkę , utrzymywaliśmy się i nie daliśmy się wciągnąć w grę przeciwnika. Nikt dzisiaj nie chciał opuścić boiska z wynikiem 2:1. W końcówce mocno przycisnęliśmy przeciwnika, co zaowocowało strzeleniem 2 bramek w końcówce spotkania. Mamy 3 punkty i teraz swoją uwagę skupiamy na sobotnim meczu z Wartą – tak wczorajsze spotkanie podsumował strzelec dwóch bramek, Michał Orzechowski.

Zdecydowanie środowy mecz z Foto-Higieną był pełen skrajnych emocji, które zmieniał się jak w kalejdoskopie. Widać było, że Lechia przyjechała grać w piłkę, to nasz zespół przez większą część spotkania prowadził grę i utrzymywał się przy piłce. Gospodarze jednak skutecznie wykorzystywali nasze błędy, co przełożyło się na dwie strzelone bramki.

W 31 minucie wynik spotkania otworzył Wejerowski, wykorzystując rzut karny za faul na Buryle. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź Lechii. W 35 minucie po zamieszaniu w polu karnym gospodarzy bramkę na 1:1 zdobył Orzechowski. W 76 minucie padła druga bramka dla Foto-Higieny. Gołaszewski wykorzystał zderzenie naszych dwóch obrońców i wykorzystał okazję sam na sam z Majchrowskim. Mimo trudnej końcówki spotkania, Trójkolorowi nie stracili wiary w zwycięstwo. Ich walka i dobra gra do samego końca pozwoliły zdobyć dwie bramki na przestrzeni niespełna trzech minut. W 89 minucie okazję na celny strzał wykorzystał Trzepacz, a w 91 minucie kolejne trafienie dołożył Orzechowski, dzięki czemu Lechici zdobyli swoje upragnione 3 punkty.

Swojej radości po meczu nie krył również trener Łukasz Kabaszyn:

Ciężko opisać słowami rollercoaster, który miał miejsce we wczorajszym meczu. Na pewno chcieliśmy dominować na boisku, chłopaki podeszli bardzo skoncentrowani i zmotywowani do pojedynku z Foto-Higieną. Od początku chcieliśmy narzucić przeciwnikowi swoje warunki gry. Niestety nie potrafiliśmy tego udokumentować bramką, natomiast po jednym z ataków przeciwnika dość nieoczekiwanie tracimy bramkę z rzutu karnego. Chłopaki świetnie zareagowali na ten stan i już po chwili mogliśmy się cieszyć z remisu. Druga połowa to uczta dla kibiców, na pewno ze strony emocji. Tracimy bramkę w dziwnych okolicznościach. W tym momencie pewne już było, że nie mamy nic do stracenia. Rzuciliśmy się do ataków większą liczbą zawodników i udało się strzelić bramkę, a później drugą. Ze strony sztabu trenerskiego chciałem podziękować zawodnikom za walkę do ostatnich chwil o 3 punkty, nie o remis. Dążyli do zwycięstwa i zostali za to nagrodzeni. Swoją drogą w szatni powtarzaliśmy cały czas, że jesteśmy świetnie przygotowani i to będzie bardzo widoczne w końcowym fragmencie meczu. Tak też to wyglądało i pełna pula trafiła do Dzierżoniowa! Walczymy dalej!

 

Skład: Majchrowski – Szukiełowicz, Paszkowski (78′ Miazga), Majbroda, Szydziak (66′ Terpiłowski), Pietkiewicz (80′ Chlipała), Brzezicki (73′ Januszczak), Trzepacz, Korkuś, Słonecki, Orzechowski

Żółte kartki: Majchrowski, Paszkowski