lata 2010/2020

OSTATNIA DEKADA

Minęła kolejna dekada w dziejach Lechii Dzierżoniów. Czy był to dobry okres w wykonaniu naszych piłkarzy, na to pytanie każdy może mieć swoją odpowiedz. Jednak okres dziesięciolecia i 9 lat gry na III ligowych boiskach należy uznać za spory sukces.

Trójkolorowi ostatnią dekadę rozpoczęli w roli beniaminka III ligi dolnośląsko-lubuskiej. Po awansie, ku zaskoczeniu wielu kibiców, w roli trenera pierwszego zespołu Alberta Połubińskiego ( wywalczył dwa awanse – do IV ligi w roku 2007 i do III ligi w 2010) zastąpił Zbigniew Soczewski. Do kadry zespołu dołączyli pozyskany ze Strzelinianki Strzelin Michał Masłowski oraz Filip Barski, który po występach w Młodej Ekstraklasie w barwach Legii Warszawa i Śląska Wrocław trafił do klubu z ulicy Wrocławskiej. Ci dwaj zawodnicy plus doświadczony już Mateusz Kuriata, stworzyli trzon zespołu, który na koniec debiutanckiego sezonu w III lidze wywalczył bardzo dobre czwarte miejsce. Najjaśniejszą postacią w zespole Zbigniewa Soczewskiego był niewątpliwie Michał Masłowski, który zaliczył bardzo dobry sezon i znalazł się w kręgu zainteresowań kilku klubów. Ostatecznie najwięcej chęci pozyskania tego dwudziestoletniego zawodnika wykazał Zawisza Bydgoszcz i już w kolejnym sezonie występował na boiskach zaplecza ekstraklasy, gdzie po dwóch sezonach wraz z zespołem awansował na najwyższy szczebel rozgrywkowy. Drugi sezon na szczeblu III ligi już nie był dla Lechitów tak dobry jak poprzedni. Co prawda do zespołu dołączył doświadczony bramkarz Łukasz Malec ( Ursus Warszawa) , z niezłą przeszłością pomocnik Sylwester Kret oraz młody napastnik Pogoni Pieszyce Damian Niedojad, to 9 miejsce i co prawda pewne utrzymanie na koniec rozgrywek , było po niżej oczekiwań trenera i samych piłkarzy. Kolejny rok był już zdecydowanie lepszy. Do zespołu dołączyło dwóch bardzo zdolnych juniorów Jarosław Jach i Krzysztof Piątek, ale to nie oni decydowali o obliczu zespołu. Coraz lepiej prezentował się na boisku ich rówieśnik Piotr Pietkiewicz oraz Damian Niedojad , który w całym sezonie zdobył 11 bramek. Sezon 2012/13 trójkolorowi zakończyli z dorobkiem 55 punktów na bardzo dobrym trzecim miejscu i do kolejnych rozgrywek zespół przystępował z dużymi oczekiwaniami. Po mimo odejścia do Zagłębia Lubin Krzysztofa Piątka i Jarosława Jacha wydawało się, że doświadczony Paweł Ochota wzmocni na tyle zespół trenera Zbigniewa Soczewskiego, aby liczył się w walce o czołowe miejsca w tabeli. Trójkolorowi na boisku nie prezentowali się źle, ale nie na tyle dobrze, aby odegrać znaczącą rolę. Ostatecznie po pokonaniu Piasta w Karninie 3:1 trójkolorowi uplasowali się na 9 miejscu w tabeli III ligi dolnośląsko-lubuskiej. Następny rok, po ostatnim średnio udanym sezonie, był już dużo lepszy. Do zespołu z AKS-u Strzegom dołączył Damian Buryło, który już w swoim debiucie przeciwko Bielawiance Bielawa zdobył swojego pierwszego gola i trójkolorowi pokonali rywala zza między 3:1. Bardzo dobry początek rozgrywek i sześć kolejnych zwycięstw, spowodowało, że po zwycięstwie w Jeleniej Górze podopieczni Zbigniewa Soczewskiego awansowali na fotel lidera. Zespół jednak nie udźwignął presji bycia pierwszym zespołem w tabeli i po dwóch remisach 0:0 z Foto Higieną Gać i Stilonem Gorzów ustąpił miejsca Formacji Port 2000 Mostki, która nie oddała już pozycji lidera do końca rozgrywek. Co ciekawe zespół Formacji zrezygnował z walki o awans do II ligi w barażach i dzięki temu do gry na szczeblu centralnym bez walki wskoczył zespół Gryfa Wejherowo. Lechici po dobrym sezonie, w którym zaliczyli jednak kilka wpadek uplasowali się na niezłym 5 miejscu z dorobkiem 64 punktów. Sezon 2015/16 zapowiadał się bardzo emocjonująco. Reorganizacja rozgrywek III ligi spowodowała, że aby pozostać na tym poziomie należało walczyć praktycznie o awans. Trójkolorowi tym razem nie najlepiej rozpoczęli rozgrywki i po 5 kolejkach, w których zgromadzili tylko 4 punkty, trzykrotnie przegrywając, raz remisując i odnosząc jedno zwycięstwo, zajmowali odległą pozycję w tabeli. Zwycięstwo 2:0 z Karkonoszami Jelenia Góra rozpoczęło serię 6 zwycięstw, awansując Lechitów w górne rejony tabeli. Rundę wiosenną trójkolorowi ponownie rozpoczęli w kiepskim stylu odnosząc dwie porażki, później już było tylko lepiej i ostatecznie zespół uplasował się na piątym miejscu zapewniając sobie utrzymanie na dwie kolejki przed końcem rozgrywek. Po reorganizacji III ligi ( 8 grup zmniejszono do 4) powstała bardzo mocna liga składająca się z zespołów województwa dolnośląskiego, opolskiego, lubuskiego i górnośląskiego. Przed rozpoczęciem rozgrywek nie sposób było zakładać inny cel niż utrzymanie. Przez cały sezon zespół plasował się w tabeli w okolicach strefy spadkowej i o pozostanie w gronie trzecioligowców kibice musieli drżeć do ostatniej kolejki. W ostatniej fazie rozgrywek Lechici wywalczyli bardzo cenne trzy punkty w Wałbrzychu oraz pokonując na własnym stadionie Rekord Bielsko Biała 2:1. Bramkę w tym spotkaniu na wagę trzech punktów w 90 minucie spotkania zdobył Patryk Paszkowski. Dwa ostatnie spotkania trójkolorowi zakończyli porażkami, ale walczące o utrzymanie zespoły Śląska II Wrocław i Unii Turza Śląska miały również duże problemy ze zdobywaniem punktów i ostatecznie do IV ligi spadły rezerwy klubu z Wrocławia. Kolejny sezon 2017/18 nie zapowiadał się bardziej optymistycznie i ponownie celem było utrzymanie. Po rozegraniu 34 kolejek trójkolorowi na swoim koncie zgromadzili 46 punktów i uplasowali się na dobrym 11 miejscu. Na zdobycz punktową złożyło się 14 zwycięstw, 4 remisy, a 16 razy podopieczni Zbigniewa Soczewskiego schodzili z boiska w roli pokonanych. Choć końcówka rozgrywek nie była najlepsza , to chyba nikt nie przypuszczał, że kolejny sezon będzie ostatnim w tej dekadzie na poziomie III ligi. Lechici bardzo źle rozpoczęli rozgrywki, pierwszy punkt wywalczyli dopiero w 4 kolejce remisując w Tarnowskich Górach z Gwarkiem 1:1, dwie kolejki później odnieśli pierwsze zwycięstwo pokonując w Gorzowie Wielkopolskim Stilon 4:1. Jedyne zwycięstwo na stadionie przy ulicy Wrocławskiej Lechici odnotowali w 9 kolejce pokonując Foto Higienę Gać 3;1. Rundę rewanżową trójkolorowi rozpoczęli równie niedobrze i po czterech kolejkach do jesiennej zdobyczy punktowej dołożyli tylko dwa oczka remisując z Zagłębiem II Lubin 0:0 i Gwarkiem Tarnowskie Góry 3:3. W takiej sytuacji nieunikniona była zmiana trenera i blisko 9 latach pracy z zespołem pożegnał się Zbigniew Soczewski. Jedno spotkanie awaryjnie poprowadził dotychczasowy asystent Grzegorz Borowy, ale jemu również nie udało się zapunktować w Kluczborku. W kolejnym meczu na ławce trenerskiej zobaczyliśmy już Łukasz Kabaszyna, który początkowo pozwolił zespołowi uwierzyć w siebie i w pięciu spotkaniach trójkolorowi zgromadzili na swoim koncie 10 punktów, wygrywając trzy mecze, raz remisując i ponosząc tylko jedną porażkę. Tak dobrze jednak nie było do końca sezonu i na kilka kolejek przed końcem pewne było, że Lechici pożegnają się z tą klasą rozgrywkową. Po spadku udało się zatrzymać trzon zespołu oraz trenera i zakładano szubki powrót do III ligi. Początek rozgrywek jednak szybko zweryfikował te plany. W pierwszej kolejce jeszcze co prawda udało się wygrać w Pieszycach 1:0, ale w kolejnych dwóch meczach zespół nie wywalczył nawet punktu przegrywając u siebie z Piastem Żerniki 1:3 i w Nowej Rudzie z Piastem 1:2. Na stanowisku trenera nastąpiła zmiana i stery nad drużyną po Łukaszu Kabaszynie przejął dotychczasowy prezes Paweł Sibik. Już w pierwszym swoim spotkaniu wywalczył 3 punkty w derbowym pojedynku w Bielawie i po kolejnych zwycięskich meczach zaczął piąć się w górę tabeli. Jednak końcówka rundy i trzy fatalne porażki spowodowały, że zespół rundę jesienną zakończył na bardzo słabym 9 miejscu. Niestety również nie udało się po spadku odbudować atmosfery w zespole. W przerwie zimowej na dodatek z zespołem pożegnali się kapitan zespołu Grzegorz Borowy i Paweł Słonecki, który przez wiele sezonów był podporą Dzierżoniowskiej defensywy. Przed rundą rewanżową obawiano się, że zespół nie będzie w stanie nawet utrzymać pozycji wywalczonej w rundzie jesiennej i będzie walczył o utrzymanie. Pandemia koronawirusa rozprzestrzeniająca się po naszym kraju spowodowała, że rozgrywki zostały wstrzymane i nie zostały wznowione. W takich to dziwnych okolicznościach Lechia Dzierżoniów zakończyła kolejną dekadę w rozgrywkach ligowych.

Na koniec tego dziesięciolecia trójkolorowi dwukrotnie bardzo dobrze spisali się w Pucharze Polski. W roku 2017 po zwycięstwie w tych rozgrywkach na szczeblu okręgowym, nie miała sobie równych również w województwie dolnośląskim, gdzie w finale pokonali Sokoła Marcinkowice 4:0. W pierwszej rundzie na szczeblu centralnym los sprawił , że do Dzierżoniowa zawitał vice-mistrz Polski Jagiellonia Białystok. Trójkolorowi w tym spotkaniu zaprezentowali się naprawdę dobrze i byli bardzo blisko sprawienia ogromnej niespodzianki. Po emocjonującym spotkaniu przy blisko 2 tysiącach kibiców na trybunach wygrali jednak renomowani goście 1:0. Rok później Lechici powtórzyli wyczyn wygrywając finał na szczeblu okręgowym z Polonią-Stalą Świdnica 2:1, jednak rywal w półfinale dolnośląskim okazał się za mocny i po porażce z rezerwami Zagłębia Lubin trójkolorowi zakończyli przygodę z Pucharem Polski.