Towarzyskie

Pośród setek rozegranych przez Lechię  meczów towarzyskich, kilka zasługuje na szczególną uwagę. Były to sparingi, w których naprzeciw dzierżoniowskich piłkarzy stawali zawodnicy z klubów liczących się w walce o najwyższe w naszym kraju futbolowe laury.

07.03.1957 LECHIA - Ruch Chorzów 2:2

Mecz odbył się podczas trzytygodniowego zimowego zgrupowania w Wiśle. Wartościowy wynik wywalczony przez A-klasową ( IV liga ) Lechię w spotkaniu z I-ligowym Ruchem Chorzów, w dużym stopniu zawdzięczali dzierżoniowianie bardzo dobrej postawie bramkarza Zbigniewa Dżumały.

28.02.1960 LECHIA - Polonia Bytom 5:10

To piłkarskie spotkanie wywołało w Dzierżoniowie ogromne zainteresowanie. Trudno się zresztą dziwić , przeciwnikiem występującej w III lidze Lechitów był przecież zespół aktualnych wicemistrzów Polski, wśród których kibice zobaczyć mogli aż pięciu zawodników kadry narodowej.W bramce bytomian stał sam Mieczysław Szymkowiak, a w ataku Poloni efektywnymi zagraniami popisywali się między innymi Kempny, Liberda i Trampisz. W takich okolicznościach wynik końcowy i pięć goli zaaplikowanych reprezentacyjnemu golkiperowi można uznać za duży sukces. Wyjątkowo obfitym łupem bramkowym podzielili się w tym meczu : Misztal 3, Pogorzałek i Gajos ( Lechia ) oraz Liberda 4, Kempny 2,Jóźwiak 2, Trampisz i pilot ( Polonia ). Lechia zagrała w składzie: Polis ( Bucki ) – Dragan, Joks, Prościak, E Czaja – Gajdek, Zabielski ( Plinta ) – Pogorzałek, Misztal, Gajos, Korcala.

11.04.1982 LECHIA - Śląsk Wrocław 1:1

To towarzyskie co prawda spotkanie zgromadziło na trybunach stadionu przy ulicy Wrocławskiej ponad 5 tysięcy kibiców. Wrocławianie zagrali prawie w optymalnym składzie, a zabrakło jedynie Romana Wójcickiego. Na murawie zobaczyliśmy między innymi takich zawodników: Sybis, Mikołajewicz, Król, Faber, Pękala. Spotkanie zakończyło się wynikiem remisowym 1:1. Bramkę dla Lechii zdobył w tym spotkaniu Leszek Świąć, a dla Wrocławian Mirosław Pękala. Kilka tygodni później Śląsk wywalczył vice-mistrzostwo Polski, a losy tytułu ważyły się w ostatniej kolejki.

11.07.1993 SV 07 Mainz - LECHIA 2:1

Do najważniejszych sparingów zaliczyć trzeba też mecz z najwyżej notowanym, z dotychczas spotkanych przez Lechię, zespołem zagranicznym. Podczas obozu letniego na jakim drugoligowi piłkarze dzierżoniowscy przebywali w niemieckim Bischofshem, gospodarze zorganizowali towarzyski pojedynek z drużyną II Bundesligi z pobliskiego miasta Mainz. Niemcy pokonali Lechitów 2:1. Honorowego gola dla trójkolorowych zdobył Adam Majka dobijając strzał z rzutu wolnego Józefa Kostka. Co najciekawsze w składzie zespołu z Mainz wystąpił Jurgen Klopp , później trener Borussii Dortmund i Liverpoolu.

LECHIA - Bate Borysow 0:1

LECHIA - Legia Warszawa 2:2

Spotkanie pomiędzy Lechią i Legią doszło do skutku dzięki zaradności dzierżoniowskich działaczy, którzy potrafili przekonać kierownictwo warszawskiego klubu i samych piłkarzy przebywających na zgrupowaniu w Polanicy. Mecz cieszył się dużym zainteresowaniem , na trybunach zasiadło prawie dwa tysiące kibiców. Drużynę warszawską przyjęto wprost owacyjnie, czym po meczu odwdzięczyli się sami piłkarze. Samo spotkanie było w miarę wyrównane i żadna z drużyn nie uzyskała optycznej przewagi. Na początku groźnie zaatakowała Legia, ale dzięki ofiarnym interwencją Arka Paszkowskiego i wypożyczonemu na to spotkanie byłemu bramkarzowi Lechii Jackowi Kubasiewiczowi, miejscowi nie stracili na początku bramki. Później coraz śmielej zaatakowali Lechici i kilkakrotnie zagrozili bramce Szamotulskiego. W 39 minucie piłkę na lewą stronę otrzymał Jarosław Machowski i natychmiast podał do Grzegorza Rempalskiego. Ten ruszył jak burza i wyprzedzając  Mosóra  został zaatakowany przez bramkarza. W tym momencie Grzesiek zrobił chyba zwód życia. Położył na ziemi rozpaczliwie interweniującego swojego imiennika i wyłożył piłkę na 10 metr Pawłowi Jędrowskiemu. Ten huknął jak z armaty i było 1:0 dla Lechii. Trzy minuty później doskonale do piłki wystartował Jarosław Machowski i znalazł się sam na sam z Szamotulskim, który rozpaczliwym wślizgiem zażegnał niebezpieczeństwo. W 43 minucie po dośrodkowaniu Karwana wyrównującą bramkę zdobył Jacek Magiera. Minutę później, zderzyli się w polu karnym napastnik Legii Czereszewski i obrońca Lechii Pietrzykowski. Arbiter, ku zaskoczeniu zawodników i kibiców podyktował jedenastkę, którą pewnie wykorzystał sam poszkodowany. Lechia wyrównała minutę po przerwie. Szarżującego w polu karnym Jacka Zabadeusza nie prawidłowo powstrzymał Nowak. Arbiter wskazał ponownie na jedenasty metr, a pewnym egzekutorem okazał się Arkadiusz Paszkowski. Było więc 2:2. W 82 minucie sędzia po raz trzeci wskazał na punkt jedenasty. Tym razem Tomasz Sokołowski jednak przestrzelił i spotkanie toczone w sportowej atmosferze zakończyło się remisem.

Bramki : Jędrowski (39 min.), Paszkowski (46 min.) karny – Magiera (43 min.), Czereszewski (44 min.) karny. Lechia Dzierżoniów : Kubasiewicz – Pietrzykowski, Zabadeusz, Paszkowski, Boczkowski – Jabłecki, Szczepański, Maciak, Rempalski – Jędrowski, Machowski w drugiej połowie na boisku pojawili się M Kostek, Dworzak i Polański . Trener Zbigniew Stec.        Legia Warszawa ( I połowa ): Szamotulski – Skrzypek, Murawski, Mosór, Bednarz – Wiechowski, Magiera, Czereszewski, Czykier – Karwan, Śrutwa   (II połowa): Kowalewski, Nowakowski, Wojnecki, Rosłoń, Więckowski, Jarzębowski, Janiak, Sokołowski, Sawicki, Wróblewski, Eresaba (Mudoch). Trener Stanisław Białas.